Dlaczego to tu i tak ??? 
Ja, matka-polka dwójki dzieci, chce dla swojej rodziny wszystkiego co najlepsze. Zdanie wytarte, wręcz wyświechtane, ale najprawdziwsze na świecie. 
Sięgam w głąb swoich szczęśliwych chwil, kiedy byłam dzieckiem, bo dzieciństwo zazwyczaj kojarzy nam się z radością, szczęściem i beztroska zabawą. 
A moje dzieciństwo spędziłam na wsi. Lato kreatywnej zabawy, wspinanie się na drzewa, bieganie na boso po łąkach, czy kąpiele w jeziorze. Niekończąca się radość do zachodu słońca i liczenie gwiazd w ciepłe wieczory. 
Spojrzałam na swoje dzieci i zapragnęłam tego samego dla nich.
I znalazłam miejsce na wsi wrecz w głuszy nad jeziorem, a jednocześnie wystarczająco blisko innych domów by czuć się bezpiecznie. Zaledwie 30 km od mojej rodzinnej miejscowości z lokalną kaszubską gwarą która słyszałam jako dziecko. 
Nie musiłam sie dłuzej zastawnawiać by wiedzieć, że to jest to czego szukałam.
Sielanka jest miejscem które odzwierciedla moje najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, którymi chce się z Wami podzielić. 

 

W naszym domu znajdują się meble i przedmioty z duszą, otarte znakiem czasu i wspaniałymi wspomnieniami z którymi nie sposób było mi się rozstać.